Na początku września związkowcy z KWK Mysłowice-Wesoła napisali list do prezesa Polskiej Grupy Górniczej, Tomasza Rogali. Zwracali w nim uwagę na notoryczne łamanie przepisów BHP, które – ich zdaniem – uniemożliwia „osiągnięcie założonych planów produkcyjnych. Narzekali też na brak odpowiedniej liczby pracowników potrzebnych do zapewnienia ciągłości pracy.

– W ostatnim czasie coraz częściej dochodzi do przerw produkcyjnych spowodowanych niedostatecznym obłożeniem stanowisk pracy. Pomimo ciągłych interwencji […] obserwujemy brak reakcji ze strony zarządu – napisali związkowcy. I zaapelowali o pilne spotkanie z władzami spółkami.

Zaledwie kilka dni później identyczny list wysłali do władz górniczej spółki związkowcy z gliwickiej KWK Sośnica. Podkreślają w nim, że z powodu braków kadrowych kopalnia może nie wykonać planu przewidzianego na 2021 r.

Kopalnia Sośnica w GliwicachKopalnia Sośnica w Gliwicach GRZEGORZ CELEJEWSKI

Związkowcy: Kopalnie mogą stanąć

– Już od dawna sygnalizowaliśmy zarządowi PGG, że w kopalniach narastają problemy kadrowe. Usłyszeliśmy w odpowiedzi, że wielkość zatrudnienia się zgadza. Owszem, ale często mamy duże problemy ze strukturą zatrudnienia. KWK Mysłowice-Wesoła była w pewnym momencie bliska zatrzymania produkcji, bo nie było pracowników w zakładzie przeróbczym. Z kolei w Sośnicy brakuje elektryków i ślusarzy. Może się okazać, że kopalnia nie zrealizuje swoich zadań, bo z powodu awarii maszyny staną, a łopatą nikt nie nakopie tego węgla. Potrzebna jest natychmiastowa interwencja zarządu. Gdy kopalnie staną, będzie już za późno – mówi Rafał Jedwabny, lider górniczych struktur „Sierpnia 80″ w nagraniu udostępnionym w poniedziałek na facebookowym profilu związku.

Tomasz Głogowski, rzecznik PGG, podkreśla, że władze spółki „analizują sprawę” zgłaszaną przez związki zawodowe.

– W tym oraz przyszłym tygodniu zaplanowane są robocze spotkania ze związkami zawodowymi i to będzie okazja do podjęcia rozmów dotyczących m.in. spraw pracowniczych – zapewnia rzecznik PGG.