Walka ze smogiem nie powinna oznaczać walki z węglem
m600xd

Węgiel jest na cenzurowanym w Unii Europejskiej prowadzącej politykę, którą wielu nazywa wprost „polityką dekarbonizacji”. Tort z „węgla” z napisem „Gratulujemy obrony polskiego smogu” ustawili w czwartek 22 lutego aktywiści Greenpeace przed wejściem do Ministerstwa Energii. – Wielu uczestniczącym, wraz z eurobiurokratami, w niszczeniu polskiego węgla brakuje elementarnej wiedzy – ocenia Bogusław Ziętek, przewodniczący Sierpnia 80.

  • Dystrybucją węgla zajmuje się w Polsce 10 tys. podmiotów. To rozdrobniona branża wskazująca, że walka ze smogiem przerodziła się u nas w walkę z węglem. 
  • Niebawem mają zostać wprowadzone normy jakości dla węgla. 
  • Nie brak opinii, że przyczynią się one głównie do wepchnięcia kolejnych Polaków w ramiona ubóstwa energetycznego.
- Może ktoś się zastanowi nad konsekwencjami i wstrzyma z wprowadzaniem tych norm – mówi portalowi WNP.PL szef jednej z firm górniczych. – Przecież to wprost przełoży się na wzrost kosztów ogrzewania węglowego, co uderzy w najuboższych.

W branży mają uwagi, że norm jakości dla węgla nie konsultuje się ze środowiskiem dystrybutorów tego paliwa.

– A to na nich spadnie finalnie ogromna odpowiedzialność, oni też najlepiej orientują się w praktycznych problemach, jakich ustawa może przysporzyć – powiedział portalowi WNP.PL Łukasz Horbacz, prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla. – Walka ze smogiem zamienia się w walkę z węglem. Aż dziw, że górnicy tak spokojnie się temu przyglądają.

Prawie 300 największych podmiotów zajmujących się dystrybucją krajowego węgla stanowią firmy będące autoryzowanymi sprzedawcami spółek z udziałem Skarbu Państwa i przez te spółki odpowiednio kontrolowane. Sprzedawcy informują klientów o parametrach oferowanego paliwa.

– Otwarta pozostaje kwestia finalnych przedziałów parametrów węgla dopuszczonego do obrotu w rozporządzeniu do ustawy. To zapewne ustali ministerstwo do spółki z „ekologami”. Jednak jeżeli widełki będą zbyt wąskie, z rynku wypaść może znaczna część węgli z oferty krajowych producentów, jak i część węgli importowanych. To w dalszym stopniu wpłynie na wzrost cen węgla – wskazał Łukasz Horbacz.

Wyższe koszty ogrzewania węglowego odczują osoby najuboższe. Przeprowadzona we wrześniu 2017 roku przez Kantar TNS na zlecenie Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla ankieta pokazała, że już co trzecie z 3,5 miliona gospodarstw domowych ogrzewających się indywidualnie węglem jest ubogie energetycznie, natomiast 10 proc. najuboższych gospodarstw jedynie na zakup węgla wydaje 25 proc. rocznego budżetu domowego. Nie wolno o tym zapominać.

Uchwały antysmogowe wprowadzane w kolejnych województwach i rozporządzenie ministra rozwoju o kotłach 5. klasy powodują, że koszt zakupu kotła dla przeciętnego Polaka wzrośnie 5-8-krotnie, natomiast średni koszt zakupu węgla wzrośnie o 30-50 proc.

Ten wzrost kosztów ogrzewania będzie niezwykle bolesny dla niezamożnych Polaków, a papierowa walka ze smogiem na poziomie samorządów oraz rządu wepchnie w objęcia ubóstwa energetycznego kolejne setki tysięcy Polaków. W branży wskazuje się, że zamiast walki ze smogiem mamy tak naprawdę do czynienia z rugowaniem węgla.

Węgiel pozostaje na cenzurowanym w Unii Europejskiej  prowadzącej politykę, którą wielu nazywa wprost „polityką dekarbonizacji”. Tort z „węgla” z napisem „Gratulujemy obrony polskiego smogu” ustawili w czwartek 22 lutego aktywiści Greenpeace przed wejściem do Ministerstwa Energii. Happening ten miał związek z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który orzekł, że Polska złamała dyrektywę dotyczącą norm jakości powietrza.

– Wielu uczestniczącym, wraz z eurobiurokratami, w niszczeniu polskiego węgla brakuje elementarnej wiedzy – zaznacza w rozmowie z portalem WNP.PL Bogusław Ziętek, przewodniczący Sierpnia 80. – Mamy do czynienia z ekoterroryzmem. To nie węgiel w decydującej mierze odpowiada za smog, ale na przykład ruch samochodowy. A eurobiurokraci jakoś nie wspierają pomysłów dotyczących bezpłatnej komunikacji publicznej, która pozwalałaby ograniczać ruch samochodowy i jego negatywne skutki. Nie widziałem aktywistów Greenpeace protestujących przed koncernami samochodowymi, które są odpowiedzialne za powstawanie smogu. Polska wiele zrobiła, eliminując muły i flotokoncentraty z obrotu handlowego. Problemem nie jest spalanie węgla, bo są nowoczesne techniki jego wykorzystywania i piece nowej generacji, które sobie z tym radzą. Problemem jest ubóstwo energetyczne i fakt, że wielu ludzi nie stać na palenie węglem, więc spalają śmieci. Właśnie tym powinni się zająć eurobiurokraci i ekolodzy – podsumowuje Bogusław Ziętek.