Kategorie
Aktualności

Gliwicki zakład kopalnia Sośnica schodzi z wydobyciem coraz niżej

Kopalnia Sośnica ponownie fedruje trzema ścianami. Równolegle prowadzone są prace w trzech przodkach chodnikowych.

Wszystkie ściany w gliwickiej Sośnicy fedrowane są z poziomu 950 m. Największa to x101 w pokładzie 416. W momencie uruchomienia miała 1700 m wybiegu. Górnikom pozostało jeszcze do całkowitego jej wybrania 1260 m. Ponad 1000 m liczył wybieg ściany n114 w pokładzie 408/4. W tym przypadku do końca pozostało jeszcze ok. 480 m. Trzecią ścianą jest ta105 w pokładzie 414/1. Z początkowych 900 m wybiegu pozostało 780 m.

– Warunki geologiczno-górnicze nie należą do łatwych, zwłaszcza w ścianie n114, gdzie występują problemy z utrzymaniem stropu, ale nauczeni wieloletnim doświadczeniem, radzimy sobie. Wybieramy najbardziej optymalne rozwiązania. Szczególnie ważna jest profilaktyka utrzymania chodników przyścianowych, wykonywanie pobierki spągu ze względu na częste jego wypiętrzanie, wreszcie wzmacnianie obudowy oraz stref szczególnego zagrożenia tąpaniami – wyjaśnia Krzysztof Urbaniak pełniący obowiązki kierownika Działu Górniczego.

Trwają właśnie roboty udostępniające ścianę xa104 w pokładzie 417/1. Będzie pierwszą w zupełnie nowym dziewiczym pokładzie. Roboty prowadzone są w bardzo dobrym tempie za pomocą dwóch kombajnów chodnikowych. Postępy oscylują w przedziale 240 m – 250 m miesięcznie.

– Oby potwierdziły się w pełni zapowiedzi geologów, że nie będzie wielu problemów geologicznych z jej wybieraniem. Zapowiada się nieźle. 1400 m wybiegu. Zalega tam węgiel energetyczny o wysokich parametrach jakościowych. Do końca roku ściana będzie rozcięta – zapewnia Sławomir Olbrycht, kierownik robót górniczych ds. robót przygotowawczych, przewozu dołowego i transportu.

Trwają również przygotowania do rozcięcia i udostępnienia ściany n115 w pokładzie 408/4, poniżej ściany n114. Ruszy w przyszłym roku. Górnicy najpierw wykonają wyrobiska udostępniające oraz tzw. oczko wentylacyjne pomiędzy przyszłymi chodnikami nadścianowym i podścianowym.

Obecnie w kopalni Sośnica nie wykonuje się żadnych prac likwidacyjno-zbrojeniowych. To umożliwia przesunięcie załogi oddziału GZL do robót przy wydobyciu.

– Naszą załogę zawsze charakteryzowała wszechstronność, to są ludzie, którzy sprawdzają się na każdym odcinku. Jesteśmy o nich spokojni, że poradzą sobie również na wydobyciu. Polegamy na doświadczeniu przodowych i kierowników oddziałów – wskazuje Bartłomiej Ferdynandzki, kierownik robót górniczych ds. wydobycia, zbrojeń, likwidacji i odstawy urobku.

Sośnica schodzi z wydobyciem coraz niżej. To tendencja panująca w całym polskim górnictwie węgla kamiennego. Wydłużają się również wybiegi eksploatowanych ścian. 1000-1700 m staje się w gliwickiej kopalni normą. Natomiast ich miąższość sięgać ma od 1,8 m do 2,5 m – zapowiadają geologowie. Mogą też występować większe nachylenia. Ale do takich warunków załoga Sośnicy jest doskonale przygotowana. W wybieranej poprzednio ścianie x104 nachylenie wynosiło miejscami do 35 st. i eksploatacja przebiegała rytmicznie.

Warto wspomnieć, że w ub.r. kopalnia wydobyła 1916 tys. t węgla. Zdołano również wydrążyć 7800 m chodników, które udostępnią nowe ściany. Mimo trudności wywołanych pandemią załodze udało się uzyskać dodatni wynik ekonomiczny.