Bogusław Ziętek, Sierpień 80: Sośnica to jedna z lepszych kopalń PGG. Nie ma obaw co do jej przyszłości
fot. YouTube
fot. YouTube

Dziś Sośnica to jedna z lepszych kopalń Polskiej Grupy Górniczej. Wypracowała na koniec 2017 roku grubo ponad 100 mln zł zysku netto. Nie ma zatem żadnych obaw co do jej przyszłości – zaznacza w rozmowie z portalem WNP.pl Bogusław Ziętek, przewodniczący Sierpnia 80.

  • Bogusław Ziętek zwraca uwagę, że Polska Grupa Górnicza potrzebuje większego wydobycia węgla.
  • Tymczasem Sośnica jest przygotowana do wysokiego i stabilnego wydobycia w nadchodzących latach – podkreśla.
  • Wskazuje również, że kierowanie kopalnią powierzono ludziom, którzy stanęli na wysokości zadania.

Co Pan sądzi o sytuacji kopalni Sośnica?

- Kopalnia Sośnica, należąca do Polskiej Grupy Górniczej, znajduje się w bardzo dobrym położeniu. Jest to wynik ogromnej pracy jaką wykonano w tej kopalni w ciągu ostatniego roku.

Dziś jest to jedna z lepszych kopalń Polskiej Grupy Górniczej. Wypracowała na koniec 2017 roku grubo ponad 100 mln zł zysku netto. Nie ma zatem żadnych obaw co do jej przyszłości.

Żadnych?

– Żadnych, gdyż kopalnia Sośnica broni się bowiem ekonomicznie. A według zapewnień ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego jest to kryterium decydujące o przyszłości kopalni.

W moim odczuciu nie ma więc zagrożenia, że kopalnia Sośnica mogłaby zostać zlikwidowana, jak wieszczą to niektórzy, powołując się na dokument notyfikacyjny w Brukseli.

Tym bardziej, że w obecnej sytuacji Polskiej Grupy Górniczej potrzebujemy dużo więcej węgla niż  wydobywamy. A z tego, co jest mi wiadomo, Sośnica jest przygotowana do wysokiego i stabilnego wydobycia w nadchodzących latach.

Jak to się stało, że skazywana niedawno na porażkę kopalnia, daje sobie radę?

Czytaj także: Kopalnia Sośnica osiąga dobre wyniki i myśli o ich podtrzymaniu w 2018 roku

– Ogromne zasługi ma tu załoga kopalni Sośnica. Wielokrotnie apelowaliśmy o mobilizację i walkę o przyszłość tej kopalni. I z nastawienia, w którym wszyscy byli zrezygnowani i pytali wyłącznie o to, jak można odejść z Sośnicy na urlop górniczy lub na inną kopalnię – udało się stworzyć atmosferę sprzyjającą pracy.

Bardzo dużą rolę odegrały również celne zmiany personalne w dyrekcji kopalni. Wraz z powołaniem Polskiej Grupy Górniczej decyzją zarządu spółki kierowanie kopalnią Sośnica powierzono ludziom, którzy stanęli na wysokości zadania.

Ta sytuacja pokazuje również, że zmian nie można się bać i trzeba je podejmować szybko. Jak bowiem widać – z kopalni, która tonęła w długach i rokrocznie generowała wielusetmilionowe straty udało się zrobić kopalnię, która jest stabilnym i pewnym elementem Polskiej Grupy Górniczej.

Kopalnia Sośnica jest obecnie przygotowana do realizowania zadań, które stawia przed nią spółka. Wiem, że w strategii Polskiej Grupy Górniczej kopalnia Sośnica wpisana została jako pewny element funkcjonujący również po roku 2018.

Czekają nas oczywiście jeszcze trudne sprawy związane z przejściem procesu koncesyjnego, który jest w toku. Ale to są kwestie dotyczące niemal wszystkich kopalń Polskiej Grupy Górniczej.
Muszą one w najbliższym czasie uzyskać nowe poszerzające i pogłębiające koncesje na wydobycie.

Zagrożeń dla tej kopalni Pan nie dostrzega?

– Nie widzę obecnie żadnych zagrożeń, które mogłyby sprawić, że przyszłość kopalni Sośnica będzie zagrożona.

Wprost przeciwnie – kopalnia ta jest przygotowana do otwierania nowych ścian. Powinna przy tym w rozsądny sposób optymalizować zatrudnienie.

Najważniejszą kwestią jest jednak utrzymanie dobrej współpracy i wzajemnego zrozumienia na linii załoga-dyrekcja kopalni-zarząd Polskiej Grupy Górniczej. To bowiem stało się źródłem sukcesu.