Bogusław Ziętek, Sierpień 80, krytycznie o inwestycjach w PGG
Bogusław Ziętek, Sierpień 80, krytycznie o inwestycjach w PGG

Cóż z tego, że otwieramy nowe ściany, skoro połowa z nich nie idzie. Przy okazji marnuje się setki milionów złotych – mówi Bogusław Ziętek.

Część ścian zaraz po otwarciu zostaje unieruchomiona, a część ścian uzbrajana jest w sprzęt, który jest albo stary i nieprzydatny, albo nie pasuje do parametrów ścian. Tak było w wielu przypadkach. Jednym z przykładów jest ściana 146 na kopalni Pokój otwarta na przełomie roku, źle zazbrojona, którą trzeba było przebudowywać, aby wydobycie mogło tam ruszyć – mówi dla portalu WNP.PL Bogusław Ziętek, przewodniczący Sierpnia 80.

  • Bogusław Ziętek wskazuje, że już w ubiegłym roku podobne zapowiedzi otwierania nowych ścian nie przyniosły efektów i Polska Grupa Górnicza nie potrafiła zrealizować planu wydobywczego.
  • Według niego, PGG źle wydaje pieniądze. 
  • Dowodem tego jest decyzja o uzbrajaniu przekopu dla odstawy węgla z kopalni Rydułtowy do kopalni Marcel.

W Polskiej Grupie Górniczej trwa batalia o płace między związkami a zarządem. Dostrzega Pan możliwość dojścia do kompromisu podczas negocjacji z udziałem mediatora 23 kwietnia?

– Negocjacje rozbijają się o grosze w skali spółki…

Co znaczy „o grosze”?

– Obecnie jest to około 60 mln zł. Tak wynika z ostatniego protokołu z mediacji. Tymczasem najistotniejsze sprawy rozgrywają się w zupełnie innym obszarze.

Jakim?

Tymczasem już w ubiegłym roku podobne zapowiedzi otwierania nowych ścian nie przyniosły efektów i Polska Grupa Górnicza – mimo szumnych zapowiedzi – nie potrafiła zrealizować planu wydobywczego.

Powodem tego, że otwieranie nowych ścian nie przynosi efektów są błędy w zarządzaniu. Dlatego część ścian zaraz po otwarciu zostaje unieruchomiona, a część uzbrajana jest w sprzęt, który jest albo stary i nieprzydatny, albo nie pasuje do parametrów ścian. Tak było w wielu przypadkach.

Jakiś przykład?

– Jednym z przykładów jest ściana 146 na kopalni Pokój otwarta na przełomie roku, źle zazbrojona, którą trzeba było przebudowywać, aby wydobycie mogło tam ruszyć. Takich błędów jest więcej.

Co Pan ma na myśli?

– Choćby niedociągnięcia w przygotowaniu osprzętu dla nowej ściany w kopalni Wujek lub pokładów kopalni Wieczorek fedrujących obecnie pod szyldem kopalni Staszic.

Cóż z tego, że otwieramy nowe ściany, skoro połowa z nich nie idzie. Przy okazji marnuje się setki milionów złotych. Spółka ma pieniądze na inwestycje. Pytanie tylko, jak te pieniądze wydaje.

I jak je wydaje?

– Polska Grupa Górnicza źle wydaje pieniądze. One są marnowane,  czego dowodem decyzja z ostatnich dni o uzbrajaniu przekopu dla odstawy węgla z kopalni Rydułtowy do kopalni Marcel.

Co Panu tu nie pasuje?

– Nikt nawet nie potrafi sensownie uzasadnić tej decyzji! Wydamy na to grubo ponad 100 milionów złotych, żeby przesyłać dobowo 6 tysięcy ton węgla z kopalni Rydułtowy do kopalni Marcel na odległość 7 kilometrów. Po co, skoro na Rydułtowach jest przeróbka zdolna przerabiać całe obecne wydobycie tej kopalni, czyli ponad 8 tys. ton na dobę.

Kopalnia Rydułtowy nigdy więcej niż 8,5 tys. ton dobowo wydobywać nie będzie. Po co więc ciągnąć węgiel 7 kilometrów, skoro według deklaracji zarządu – wielokrotnie powtarzanych także w ostatnich dniach – przeróbka z Rydułtów zostanie i nie trafi do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, ba – ostatnio wydaje się nawet pieniądze na jej modernizację. Po uruchomieniu odstawy na Marcel będziemy mieli przeróbkę na Rydułtowach, która będzie pracować na jedną zmianę, mając do przerobu zaledwie 2-2,5 tys. ton węgla na dobę. Dodatkowo per saldo PGG straci na takim rozwiązaniu, ponieważ po jego wejściu w życie sumarycznie obie te kopalnie będą dawać mniej węgla niż obie oddzielnie.

A zatem?

– Wydanie ponad 100 milionów złotych na tego typu niezasadne inwestycje wskazuje, jak można marnować pieniądze i gdzie tak naprawdę leżą zagrożenia dla funkcjonowania PGG.

Nie chodzi tylko o to, że te 100 milionów złotych zostanie wydane niepotrzebnie. Ale również o to, że tych 100 milionów złotych nie wydamy gdzieś, gdzie pieniądze te mogłyby sensownie pracować, na przykład w lepsze uzbrajanie i usprzętowienie nowych ścian. Takiego marnotrawienia pieniędzy w PGG jest więcej. W tym roku PGG ma do wydania na inwestycje około 2,5 mld zł. Jeżeli choćby 20 proc. z tej puli, to będą inwestycje nietrafione lub niepotrzebne – jak ta z odstawą pomiędzy Rydułtowami i Marcelem – to mamy skalę problemu.